|
|
nasz prawdziwy olimpijczyk z 1956 roku Na rynku księgarskim osiągalna jest jeszcze ciekawa pozycja, książka Zdzisława Adamca, który zebrał i zredagował wypowiedzi i wspomnienia wspaniałego człowieka i zasłużonego sportowca Jana Raszki z Wisły. Jan Raszka należy do grona niestrudzonych działaczy społecznych, sportowych i co najważniejsze nadal czynnie uprawia sport startując m.in. w naszych Olimpiadach, mimo zaawansowanego wieku (urodziny obchodzi od 1928 roku zawsze 2 grudnia). Jest współzałożycielem
Luterańskiej Organizacji Sportowej, członkiem jej władz. "Przebiegłem po beskidzkich szlakach tysiące kilometrów. Dobiegłem szczęśliwie do siedemdziesiątego roku życia. Poznałem smak sukcesów i porażek. Byłem wesoły i szczęśliwy. Ale też nie jeden raz płakałem i modliłem się w ciszy wiślańskich świerków na szczytach Baraniej Góry, Stożka czy Czantorii. Zaś najbardziej ceniłem, i cenię sobie, wolność. I to, że jestem zawsze sobą. Czasem zastanawiałem się, czy nie popełniłem falstartu w moim życiu. Lecz gdyby istniała taka możliwość i znalazłby się starter, który wypuściłby mnie jeszcze raz, to wybrałbym tę samą trasę. Bo ona jest dobrze wytyczona." Jan Raszka |
|
Życzymy doprawdy ciekawej lektury! |
|
|
rozmowy,
wywiady, refleksje, wspomnienia...
|